O mnie

Cześć! 💜

Mam na imię Karina i witam Cię w moim małym kawałku internetu.

Purpura Nomen Kultura powstała z potrzeby stworzenia miejsca, w którym mogę pisać o wszystkim, co mnie zachwyca, ciekawi, intryguje albo zwyczajnie sprawia, że mam ochotę powiedzieć: „Dobra, muszę o tym pogadać”.

Najczęściej będą to książki, bo czytam dużo, a jeszcze więcej tytułów czeka na swojej liście „do przeczytania”. Ale zdecydowanie nie samymi książkami człowiek żyje. Są tutaj również filmy, gry, fotografia, popkultura i wszystko to, o czym zrobiło się na tyle głośno, że sama chcę sprawdzić, o co tyle szumu.

Nie znajdziesz tutaj opinii pisanych pod linijkę. Jeśli coś mnie zachwyci — napiszę dlaczego. Jeśli mnie rozczaruje — o tym też się dowiesz. A jeśli wywoła we mnie emocje, prawdopodobnie prędzej czy później tutaj trafi.

Trochę o mnie

Jestem wielbicielką każdego możliwego odcienia fioletu 💜 i coraz bardziej podejrzewam, że liczba fioletowych rzeczy, które można posiadać, nie ma żadnej górnej granicy.

Wierzę też, że wiele problemów wygląda odrobinę mniej groźnie, kiedy patrzy się na nie znad kubka dobrej kawy. ☕ A kiedy przychodzi jesień, oficjalnie rozpoczyna się dla mnie sezon na pumpkin spice, książki i wszystko, co choć trochę cozy. 🍂

Drugą moją wielką miłością jest fotografia. Uwielbiam zatrzymywać w kadrach ludzi, miejsca, koncerty i te małe momenty, obok których na co dzień łatwo przejść bez zastanowienia. Aparat nauczył mnie trochę inaczej patrzeć na otoczenie — czasem odpowiednie światło, kolor albo zupełnie zwyczajna ulica wystarczą, żeby zobaczyć coś wartego zapamiętania.

Mam też ogromną słabość do kultury Azji, a szczególne miejsce w moim sercu zajmuje Japonia. 🇯🇵 Uwielbiam zagłębiać się w jej kulturę, odkrywać kolejne ciekawostki, miejsca, historie i oczywiście literaturę. Dlatego na blogu na pewno nie zabraknie azjatyckich książek, które moim zdaniem warto poznać — zarówno tych ciepłych i spokojnych, jak i trochę dziwniejszych czy mroczniejszych.

Do kompletu brakuje już tylko miski ramenu, bo ramen mogłabym jeść zdecydowanie częściej, niż wypada się do tego przyznawać. 🍜 A gdzieś na szczycie mojej listy marzeń od dawna znajduje się jedno: podróż do Japonii. Mam nadzieję, że któregoś dnia zamiast czytać i pisać o niej z drugiego końca świata, będę mogła zobaczyć ją na własne oczy — najlepiej z aparatem w jednej ręce i ramenem w drugiej. 💜

A skąd ta nazwa?

Tutaj muszę oddać zasługi komuś innemu, bo „Purpura Nomen Kultura” nie jest moim dziełem.

Nazwę wymyśliła bardzo bliska mi i kochana osoba — i chyba właśnie dlatego jest dla mnie jeszcze bardziej wyjątkowa. 💜 Kiedy ją usłyszałam, wiedziałam, że zostaje. Jest trochę przewrotna, trochę nietypowa, ma w sobie kulturę i — oczywiście — purpurę. Trudno byłoby wymyślić coś, co pasowałoby do tego miejsca bardziej.

Jestem ogromnie wdzięczna za ten pomysł, bo dzięki niemu strona dostała nie tylko nazwę, ale również kawałek historii, która jest dla mnie ważna.

I chyba właśnie tak powinno być. Skoro to miejsce powstaje z rzeczy, które lubię, które mnie interesują i które są mi bliskie, jego nazwa również przyszła od kogoś, kto jest mi bliski.

Rozgość się 🌸

Chcę, żeby Purpura Nomen Kultura była miejscem trochę książkowym, trochę filmowym, trochę growym, czasem fotograficznym, a czasem zupełnie nieprzewidywalnym.

Nie aspiruję do bycia wyrocznią. Chcę po prostu dzielić się tym, co odkrywam, co wywołuje we mnie emocje i o czym mam ochotę powiedzieć coś więcej.

Jeżeli przy okazji znajdziesz tutaj książkę, którą potem pokochasz, film na wieczór, grę, przy której zarwiesz noc, albo trafisz na coś, czego wcześniej w ogóle nie znałaś lub nie znałeś — będzie mi ogromnie miło.

A jeśli po prostu spodoba Ci się tutaj na tyle, żeby zostać na dłużej — rozgość się. Kawę robisz sobie sam, ale miejsce na kanapie się znajdzie. ☕💜